STRATEGIA TO PLANOWANIE PRZYSZŁOŚCI

Planowanie strategiczne to kształtowanie przyszłości. Dosłownie. Każdego dnia podejmujemy decyzje, które są odpowiedzialne za to, w jakim świecie żyjemy dziś i w jakim będziemy żyć jutro.

Pracując w marketingu i reklamie, mamy ogromny wpływ na to, czego ludzie dziś potrzebują, a czego nie akceptują. Zajmując się innowacją, zmieniamy ludzkie nawyki, tęsknoty i sposób funkcjonowania.

Nasza praca polega na wywieraniu wpływu na ludzi. Edukujemy się w tym kierunku, dysponujemy niezliczoną ilością narzędzi, wiedzy i ekspertów, którzy pomagają nam sprzedawać to, co akurat potrzebujemy sprzedawać. I mamy na to ogromne budżety – niezależnie od tego, jak bardzo na nie czasem narzekamy. 

Od naszych decyzji zależy, co jest uznawane za normę społeczną, a co budzi sprzeciw. Od światów, które kreujemy w reklamie i od produktów, które wprowadzamy, zależy świat, w jakim żyjemy. Warto mieć świadomość, że nasza praca ma ogromne znaczenie.  Nie tylko dla nas osobiście i nie tylko dla marek i firm, dla których pracujemy.

Ta świadomość nie musi wcale oznaczać rewolucji w sposobie, w jaki pracujemy. I nie musi oznaczać rezygnacji z czegokolwiek. Bo wcale nie chodzi o to, żebyśmy poświęcali dodatkowy czas, energię czy budżety na działania zmieniające świat na lepszy. Chodzi jedynie o to, aby nie zmieniając zbyt wiele w swoim codziennym funkcjonowaniu, bez większego wysiłku, po prostu „robić dobrze”. Brzmi nieźle, prawda?

Świadomość tego, jak wiele od nas zależy, działa w bardzo prosty sposób – rzucając światło na wszystko, co robimy, pomaga nam podejmować lepsze decyzje „przy okazji”. Dzięki niej, przy okazji realizowania swoich celów zawodowych, zaczynamy pokazywać lepsze wzorce, przesyłać lepsze wiadomości i promować lepsze postawy. Wszystko dzieje się samo, praktycznie bez wysiłku. A mimo to zmiana jest zauważalna.

To naprawdę bardzo proste. Tyle wystarczy, przynajmniej na początek. Zacznijmy przyglądać się wzorcom, jakie promujemy. Pamiętajmy, że wszystko, co robimy, ma swoje konsekwencje. Że zawsze przy okazji budowania światów naszych marek, kształtujemy rzeczywistość wokół nas. Taka uważność niewiele kosztuje, ale daje dużo satysfakcji.

Od tego, jak zarządzamy naszą pracą, zależy przyszłość – nie tylko nasza, naszego działu i naszej firmy. Przyszłość – przez duże „P”. Aha, i jeszcze jedno – zapewniam was, że wasze marki też na tym skorzystają. Ludzie szukają marek, które pomogą im być lepszymi ludźmi. A kto nie chciałby stać się lepszym człowiekiem bez wysiłku?